Ryszard 艢wi臋tochowski dia injeniera, mpanao politika mizaka ny zom-pirenen'i Polonia teraka ny 17 Septambra 1882 tao Vars么via, ary maty ny 1 Janoary 1941
Media in category "Krzysztof 艢wi臋tochowski" This category contains only the following file. Krzysztof i Zbigniew 艢wi臋tochowscy gr贸b.jpg 5,152 脳 3,864; 7.78 MB
go, spo艂ecznego i in.), ale inaczej ni偶 Shaftesbury wprowadzi艂 kategorie aprobaty i dezaprobaty czyn贸w moralnych. Aprobata jest wed艂ug niego bezpo艣redni膮 i spontaniczn膮 reakcj膮 na intencj臋 czynu podlegaj膮cego moralnej ocenie .
Life. 艢wi臋tochowski was a journalist, literary critic, historian and philosopher鈥攁 founder and the leading ideologist of Polish Positivism. In 1871 he published in Przegl膮d Tygodniowy (The Weekly Review) a famous programmatic article of the Polish Positivists, "My i wy" ("We and You").
.
Co znaczy MY I WY ALEKSANDRA 艢WI臉TOCHOWSKIEGO: Tekst manifestu autorstwa "papie偶a warszawskiego post臋pu" ukaza艂 si臋 w numerze 44 "Przegl膮du Tygodniowego" w roku 1871, w czasopi艣mie, gdzie ju偶 przedtem pojawia艂y si臋 artyku艂y pozytywist贸w. Brak powstania radykalnego programu po upadku stworzenia, brak zainteresowania dla wa偶nych spraw krajowych wywo艂a艂y ostre sprzeciwy m艂odych krytyk贸w i literat贸w przewa偶nie blisko zwi膮zanych ze 艣rodowiskiem Szko艂y G艂贸wnej w Warszawie. W okolicy 艢wi臋tochowskiego byli to mi臋dzy innymi Piotr Chmielowski, J贸zef Kotarbi艅ski i Julian Ochorowicz. Ekipa ta nazywa艂a siebie "m艂odymi", "post臋powcami" albo "stronnictwem post臋pu". Tekst My i wy stanowi艂 wyra藕ne ustalenie cel贸w i d膮偶e艅 m艂odego pokolenia. 艢wi臋tochowski nie wyst臋puje jedynie w swoim imieniu. Wyrazistym podmiotem tej wypowiedzi jest "m艂oda dru偶yna pisarz贸w". Bezpo艣rednim przyczyn膮 wypowiedzi 艢wi臋tochowskiego by艂o ukazanie si臋 mocno krytycznego wyst膮pienia wobec pokolenia m艂odych literat贸w. Nazwani oni tam zostali "bojuj膮cym ko艣cio艂em literackim" i zarzucano im, I偶 "pragn膮 by膰 krzewicielami i propagatorami idei, kt贸rych mo偶e jeszcze sami nie przetrawili". W owym czasie nie by艂o to jedyne napastliwe wyst膮pienie przeciwko wychowankom Szko艂y G艂贸wnej. Inne, r贸wnie z艂o艣liwe, ukaza艂y si臋 w "K艂osach", "Gazecie Warszawskiej" i "Kurierze Warszawskim". Odpowied藕 "stronnik贸w post臋pu" musia艂a wi臋c by膰 natychmiastowa. "Stara" prasa zarzuca艂a pozytywistom w pierwszej kolejno艣ci niedouczenie, brak umiarkowania, a nawet (jak Lubowski) tworzenie wy艂膮cznie pamflet贸w. "M艂oda dru偶yna pisarz贸w" w osobie Aleksandra 艢wi臋tochowskiego stawia艂a jako odpowied藕 znacz膮co powa偶niejsze i bardziej skonkretyzowane zarzuty. W manife艣cie mowa jest o zdefiniowaniu w艂asnego stanowiska i ustalenia celu walki, ostrego przeciwstawienia skostnia艂ym i przestarza艂y pogl膮dom "starych", nowych propozycji my艣lowych, szczeg贸lnie wa偶nych w nowej i trudnej sytuacji popowstaniowej. Pokolenie dojrza艂e jest krytykowane za "nieruchomo艣膰 i senno艣膰 w dziennikarstwie", za "lenistwo i niedo艂臋stwo" literat贸w. Wg 艢wi臋tochowskiego kredyt zaufania u czytelnik贸w nie zostaje pozyskany raz na zawsze i I偶 trzeba si臋 ws艂uchiwa膰 w g艂osy i potrzeby spo艂ecze艅stwa, aby m贸c my艣lowo mu przewodzi膰. Nie widzi on r贸wnie偶 w ekipie "starych" ("wy") takich mocnych jednostek, kt贸re mog艂yby przeciwstawi膰 si臋 sferze "poj臋膰 ulotnych, prze偶uwanych poprzez kilkadziesi膮t albo kilkaset osobisto艣ci". W tek艣cie manifestu zosta艂 obalony zarzut o braku przywi膮zania "m艂odych do tradycji". To nie brak poszanowania dla dokona艅 pokole艅 przesz艂ych, lecz niech臋膰 do ci膮g艂ego rozpami臋tywania minionych czyn贸w, kt贸re, aczkolwiek niegdy艣 ogromne, jak na razie winny by膰 traktowane jako zamierzch艂e wspomnienie, przebrzmia艂e echo. Wdzi臋czno艣膰 i szacunek, o kt贸rym pisze 艢wi臋tochowski, nie powinny przys艂ania膰 celu nadrz臋dnego - dzia艂ania, kt贸re musi by膰 zdeterminowane szybko艣ci膮 post臋pu: "Czy chcecie sw贸j zach贸d przeci膮ga膰 dlatego, a偶eby wsch贸d jak najp贸藕niej nast膮pi艂?". Brak aktywno艣ci i niewolnicze spogl膮danie wstecz mog膮 wywo艂a膰 katastrofalne konsekwencje. B艂臋dy m艂odo艣ci s膮 jej naturalnym prawem, znacz膮co wi臋kszym (wg 艢wi臋tochowskiego) grzechem jest bierno艣膰 i stagnacja ("wyczerpana dusza mo偶e wydziela膰 z siebie tylko zarodki Zgonu"). Sp贸r "starej" i "m艂odej" prasy regularnie by艂 por贸wnywany do sporu klasyk贸w z romantykami. Jak zauwa偶a Janina Kulczycka Saloni por贸wnanie to nie jest trafne (podobnie ju偶 w czasach pozytywizmu uwa偶a艂 Henryk Sienkiewicz). Fundamentaln膮 r贸偶nic膮 jest kompletnie odmienna przypadek polityczna. Czasy pozytywizmu to dzia艂anie w "mroku totalnej kl臋ski (...) walka o byt w uwarunkowaniach, kiedy nar贸d w grze politycznej straci艂 wszystkie w艂asne atuty". Dlatego ca艂a kampania "m艂odej" prasy (podobnie jak manifest 艢wi臋tochowskiego) zmierza艂a do sformu艂owania nowego programu pracy na obszarach dotychczas zaniedbanych (na przyk艂ad program o艣wiatowy) i wyliczenia si臋, szczeg贸lnie istotnego po kl臋sce stworzenia, z mitami narodowymi. Powstanie nowego modelu literatury mia艂o 贸w program propagowa膰 i stosunkowo mo偶liwo艣ci pom贸c w kszta艂towaniu si臋 nowych postaw. Pozytywi艣ci nigdy nie zrezygnowali z d膮偶e艅 niepodleg艂o艣ciowych, pragn臋li jedynie "odzyskania si艂" po ostatnim zrywie narodowym i dlatego w ich programach dostrzec mo偶na ch臋膰 czasowego odsuni臋cia tego problemu w bli偶ej nieokre艣lon膮 przysz艂o艣膰. Sp贸r "m艂odej" prasy ze "star膮" by艂 wi臋c w istocie sporem politycznym, kt贸ry z konieczno艣ci rozgrywa艂 si臋 w trakcie dyskusji o poezji. Centrum sporu stanowi艂o znaczenie stworzenia w historii narodu i wszelkich konsekwencji tego wydarzenia. 艢wi臋tochowski, nie mog膮c, z (powodu carskiej cenzury) otwarcie pisa膰 o tych nies艂ychanie istotnych dla obu pokole艅 faktach historycznych, zwraca si臋 do "starych" w spos贸b zawoalowany: "Czy s膮dzicie, I偶 w m艂odej piersi wszystko to [wprost mowa jest o honorze i mi艂o艣ci dobra] obce, I偶 serce nasze nie drga, imaginacja si臋 nie zapala, umys艂 nie poddaje, a z oczu 艂zy nie p艂yn膮, I偶 nie cierpim, nie kochamy, a tylko nienawidzim, plwaj膮c na wszystko szyderczo?". Wyst膮pienie 艢wi臋tochowskiego, jako reprezentanta "post臋powc贸w", by艂o w owym czasie jednym z wielu, lecz bodaj czy nie g艂贸wnym. Nast膮pi艂a wyra藕na deklaracja cel贸w, ustalenie pola konfliktu ze "starymi", tekst ten, b臋d膮c istotnym dla pokolenia pozytywist贸w, nie zosta艂 zapomniany w przysz艂o艣ci. W jednym z manifest贸w modernistycznych, autorstwa Stanis艂awa Brzozowskiego, u偶yta zosta艂a formu艂a 艢wietochowskiego (nieco zmieniona) - "my m艂odzi", ale tym wsp贸lnie "starymi" jest ju偶 w艂a艣nie pokolenie niegdysiejszych cz艂onk贸w "stronnictwa post臋pu". Zobacz tak偶e: MODELE 艢WIATOPOGL藝DOWE, SZKO艁A Kluczowa Czym jest MY I WY ALEKSANDRA znaczenie w Motywy literatura M .
Zadanie Kosiek x3,, My i wy '' A. 艢wi臋tochowski do kogo odnosz膮 si臋 zaimki w tytule szkolnaZadaniaJ臋zyk Polski To pytanie ma ju偶 najlepsz膮 odpowied藕, je艣li znasz lepsz膮 mo偶esz j膮 doda膰 Najlepsza odpowied藕 blocked Zaimki te opisuj膮 "m艂odych" i "starych". "M艂odzi" pos艂ugiwali si臋 pozytywistycznymi has艂ami, prowadzili polityk臋 manifestu. Natomiast "starzy" (czyli znani dziennikarze starszego pokolenia) nie tworzyli 偶adnego zwartego obozu, chocia偶 艂膮czy艂a ich wsp贸lna pozycja 艣rodowiskowa i obawa przed buntem "m艂odych". o 16:37
Sytuacja polityczna Polski w drugiej po艂owie XIX wieku by艂a bardzo ci臋偶ka. Praktycznie to pa艅stwo nie istnia艂o. Podzielone na trzy cz臋艣ci, trzy zabory: pruski, rosyjski i austriacki zosta艂o pozbawione w艂asnej pa艅stwowo艣ci. W ka偶dym z zabor贸w inaczej rozwija艂o si臋 spo艂ecze艅stwo, inaczej by艂o ograniczane, naciskane, cenzurowane i represjonowane. W 1863 wybuch艂o powstanie nazwane powstaniem styczniowym. Mia艂o ono charakter narodowowyzwole艅czy. Jednak zabrak艂o Polakom wystarczaj膮co du偶o si艂 i powstanie upad艂o, co spowodowa艂o pog艂臋bienie si臋 r贸偶nic pomi臋dzy zaborami. W zaborze Rosyjskim j臋zykiem urz臋dowym sta艂 si臋 rosyjski. Rusyfikacja obj臋艂a przede wszystkim szko艂y i urz臋dy. Zdecydowanie ograniczono mo偶liwo艣ci pracy o艣wiatowej, naukowej i kulturalnej. Na艂o偶ono cenzur臋 na pras臋 i wydawnictwa. Zab贸r pruski by艂 r贸wnie偶 ograniczony w swoich mo偶liwo艣ciach i poddany germanizacji. 呕ycie kulturalne znacznie os艂ab艂o. Ko艣ci贸艂 mia艂 by膰 podporz膮dkowany pa艅stwu niemieckiemu, a wszystko, co podtrzymywa艂o polsko艣膰 mia艂o by膰 zniszczone. Ograniczono wszelkie dzia艂ania o艣wiatowe i spo艂eczne. Jednak wci膮偶 w pozna艅skim 艣rodowisku funkcjonowa艂y polskie instytucje i wychodzi艂y czasopisma takie jak "Sob贸tka" i "Tygodnik Wielkopolski". W zaborze austriackim nie by艂o a偶 tak bardzo wyra藕nych represji. Dzia艂a艂y dwa uniwersytety w Krakowie i w Lwowie; w 1871 roku powsta艂a Akademia Umiej臋tno艣ci. Wi臋ksza swoboda druku pozwoli艂a na pojawienie si臋 publikacji, kt贸rych wydanie nie by艂o mo偶liwe w pozosta艂ych zaborach. We wszystkich zaborach jednak pojawi艂o si臋 m艂ode pokolenie, kt贸re wola艂oby 偶y膰 w niepodleg艂ym kraju i zachowa膰 jego tradycje. Przyjmuje si臋, 偶e do tego pokolenia nale偶eli ludzie urodzeni pomi臋dzy 1840 a 1850 rokiem, kt贸rzy prze偶yli kl臋sk臋 powstania styczniowego, a ich pogl膮dy s膮 zupe艂nie przeciwne do pogl膮d贸w romantycznych, kt贸rych przedstawicielami byli "starzy". Zacz膮艂 si臋 wi臋c kolejny sp贸r ideologiczny XIX wieku. Pierwszym by艂 konflikt pomi臋dzy romantykami a klasykami na pocz膮tku tego wieku. Tym razem pomi臋dzy pozytywistami a romantykami. "M艂odzi" nie chc膮 indywidualizmu; dla nich liczy si臋 偶ycie spo艂eczne, wsp贸lne dla ca艂ego narodu, kt贸ry zosta艂 podzielony i trzeba go ponownie zjednoczy膰. S膮dzili, 偶e kolejny zryw niepodleg艂o艣ciowy doprowadzi膰 mo偶e do ca艂kowitej kl臋ski i wynarodowienia Polak贸w, a do tego nie mo偶na by艂o dopu艣ci膰. Przeciwnego zdania byli "starzy" - romantycy. Zacz臋to uk艂ada膰 programy narodowyzwole艅cze. Oczywi艣cie ka偶dy mia艂 swoje zdanie i chcia艂 je wszystkim przekaza膰. Szybko okaza艂o si臋, 偶e idealnym 艣rodkiem komunikacji mi臋dzy lud藕mi jest prasa, kt贸ra w艂a艣nie wtedy zacz臋艂a si臋 rozwija膰 i rozpowszechnia膰. Konsekwencj膮 tego by艂o powstanie zawodu dziennikarza. Do gazet zacz臋li pisywa膰 wszyscy przedstawiciele literatury tego okresu. Dziennikarskie i literackie debiuty "m艂odych" zamieszczaj膮 si臋 w latach 1865 - 1870 przede wszystkim na 艂amach pierwszego czasopisma pozytywistycznego, jakim by艂 "Przegl膮d Tygodniowy" pod redakcj膮 Adama Wi艣lickiego. Debiutowali w贸wczas licz膮cy niewiele ponad dwadzie艣cia lat wybitni publicy艣ci: Aleksander 艢wi臋tochowski, Piotr Chmielowski, Julian Ochorowicz, Henryk Sienkiewicz, Boles艂aw Prus, Eliza Orzeszkowa i inni. Tu w艂a艣nie rozpoczyna si臋 walka "m艂odej" i "starej" prasy. Do "starej" prasy zalicza艂y si臋 prze wszystkim: "Gazeta Warszawska", "Kurier Warszawski", "Biblioteka Warszawska", "K艂osy", a jej przedstawiciele reprezentowali tradycyjne, niech臋tne wszelkim nowo艣ciom pogl膮dy. Natomiast "m艂oda" prasa to g艂贸wnie: "Przegl膮d Tygodniowy", "Niwa", "Opiekunka Domowego", "Prawda", na 艂amach kt贸rych pozytywi艣ci wyst臋powali przede wszystkim z krytyk膮 zachowawczego i tradycjonalistycznego obozu. W 1871 roku Aleksander 艢wi臋tochowski og艂osi艂 w "Przegl膮dzie Tygodniowym" artyku艂 "My i wy". W tym artykule programowym mistrz polemicznych tekst贸w pisa艂 nast臋puj膮co: "My jeste艣my m艂odzi, nieliczni, nie rz膮dz膮cy si臋 widokami w艂asnych korzy艣ci, uwolnieni z obowi膮zku ho艂dowania pewnym stosunkom i znajomo艣ciom; wypowiadamy swoje przekonania otwarcie, nie l臋kamy si臋 s膮du i kontroli, pragniemy j膮 rozci膮gn膮膰 na wszystkich, pragniemy pracy i nauk w spo艂ecze艅stwie, pragniemy wywo艂a膰 si艂y nowe, zu偶ytkowa膰 istniej膮ce, skierowa膰 uwag臋 przed, a nie poza siebie - oto nasze wady. Wy jeste艣cie starzy, liczni, kr臋powani mi臋dzy sob膮 w literaturze spokoju, nieruchomo艣ci, ka偶ecie wszystkim patrze膰 w przesz艂o艣膰, szanowa膰 nawet b艂臋dy. [...] Czy id膮c tak nie odmiennymi drogami mo偶emy si臋 spotka膰 kiedykolwiek i uszanowa膰 nawzajem swoje cele? Nigdy! Wiemy to - mi臋dzy naszymi obozami popalono mosty, pozrywano groble." 艢wi臋tochowski wyznacza wyra藕n膮 granic臋 pomi臋dzy "m艂odymi" i "starymi". Ironicznie pisze "oto nasze wady", 偶eby zwr贸ci膰 na nie uwag臋. Podkre艣la r贸wnie偶, 偶e niemo偶liwym jest doj艣cie do jakiejkolwiek ugody pomi臋dzy obydwoma stronami. Pozytywi艣ci polscy na pierwszy plan wysun臋li dwa zasadnicze programowe has艂a: "pracy u podstaw" i "pracy organicznej". Przebudowa polskiego spo艂ecze艅stwa opiera膰 si臋 mia艂a na wysi艂ku fizycznym i intelektualnym. Praca powinna prze艂ama膰 bariery mi臋dzy klasami. W swoim artykule "Praca u podstaw" z 1873 roku Aleksander 艢wi臋tochowski pisa艂: "U nas, pomimo 偶e wrodzona 艂agodno艣膰 narodu nie pos艂ugiwa艂a si臋 nigdy wyrafinowanym tyra艅stwem [...], post臋powanie jednak obywateli z w艂o艣ciami nie mia艂o nic wsp贸lnego z ojcostwem i opiek膮. Zawsze pojedynczymi wyrazami tych proporcji by艂 przes膮d, szlachecka buta, pogarda, niedbalstwo, a cz臋sto ekonomskie baty. I dlatego, je偶eli wyk艂adnik dzisiejszych stosunk贸w nie ma by膰 ujemny, powy偶sze czynniki zmienione by膰 winny na: szk贸艂ki, biblioteczki, moralne wp艂ywy, opiek臋 i tym podobne d藕wignie ludowej o艣wiaty i dobrobytu." Autor m贸wi tu o zerwaniu z dotychczasowymi przyzwyczajeniami i rozpocz臋ciu pracy, kt贸ra b臋dzie dobroczynna dla ca艂ego spo艂ecze艅stwa, 偶eby odbudowa膰 o艣wiat臋 i kultur臋. Krytykuje romantyczne wzorce i chce je zast膮pi膰 pozytywistycznymi. Sens pracy organicznej wed艂ug pozytywist贸w skupia艂 si臋 na propagowaniu unowocze艣nionych i wzajemnie powi膮zanych form ekonomicznych w przemy艣le, rolnictwie i handlu. Zmiany zachodz膮ce w tych dziedzinach 偶ycia gospodarczego powinny s艂u偶y膰 umocnieniu polskiego stanu posiadania. Celem "pracy u podstaw" i "pracy organicznej" by艂o wi臋c rozszerzenie i przebudowa 艣wiadomo艣ci spo艂ecznej oraz pr贸ba wprowadzenia w t臋 艣wiadomo艣膰 przekonania, i偶 mimo trudnej sytuacji politycznej i wynaradawiaj膮cych dzia艂a艅 zaborc贸w zmienia si臋 艣wiat, tworzy nowoczesna cywilizacja miejsko-przemys艂owa, a do g艂osu dochodz膮 nowe warstwy i klasy. A zatem podstawowym warunkiem narodowego przetrwania powinno by膰 wej艣cie tych warstw w zmienion膮 rzeczywisto艣膰. S艂u偶y膰 ma temu szeroki program edukacyjny, obejmuj膮cy r贸偶ne 艣rodowiska spo艂eczne. Pozytywi艣ci szybko zrozumieli, 偶e niemo偶liwe by艂o uzyskanie dobrobytu i demokratycznego spo艂ecze艅stwa dzia艂aj膮c w ten spos贸b. Coraz dotkliwsze stawa艂y si臋 dzia艂ania zaborc贸w: rusyfikacja, germanizacja, cenzura. Pozytywi艣ci musieli si臋 ogranicza膰. Eliza Orzeszkowa pisa艂a w "Listach zebranych": "Nikt z naszego pokolenia w艂a艣ciwej i mo偶liwej sobie miary nie dor贸s艂; nikt we wzgl臋dzie umys艂owym i spo艂ecznym nie 偶yje tak, jakby m贸g艂, ale tak, jak musi. I ci tylko, kt贸rzy znaj膮 m臋k臋 wepchni臋tych wewn膮trz zdolno艣ci, pow艣ci膮gni臋tych i z czasem zamieraj膮cych poryw贸w, niedope艂nionych najdro偶szych zamiar贸w, m臋k臋 t臋 poj膮膰 mog膮." Pozytywi艣ci nie poddawali si臋 jednak. Ch臋膰 zdobywania wi臋kszej ilo艣ci czytelnik贸w spowodowa艂 powstanie rozmaitych periodyk贸w. W wi臋kszo艣ci wydawcami byli przedstawiciele bogatej bur偶uazji: Orgelbrandowie, Kronenbergowie, Gebethner i Wolff, kt贸rzy finansowali pisma pozytywistyczne. "Star膮" pras臋 najcz臋艣ciej wspiera艂o zamo偶ne ziemia艅stwo. Pr贸by stworzenia niezale偶nych organ贸w ko艅czy艂y si臋 najcz臋艣ciej bankructwem. Mi臋dzy innymi Orzeszkowa za艂o偶y艂a w Wilnie swoje wydawnictwo. Mia艂o ono popularyzowa膰 nowe programy, wiedz臋, tendencje patriotyczne. W rezultacie firma Orzeszkowej zosta艂a uznana za antypa艅stwow膮 i zlikwidowano j膮. Mimo
a 艣wi臋tochowski my i wy